GRY

środa, 30 września 2015

Opowiadanie II

Rozdział Drugi~
Obudziłam się, a koło mojego zachwytu ujrzałam Kastiela, który wpatrywał się we mnie jak zaczarowany, jak zobaczył że się obudziłam, od razu powiedział.
- Jak się spało księżniczko? - Powiedział z lekkim śmiechem.
- Dobrze, tylko szyja mnie boli, zbyt kościsty jesteś.
- Bynajmniej nie wyglądam chucherek, jak pan Srajtaśma.
- Mówisz o Natanielu? nie zbyt celny, ale już wargę rozciął w pierwszym dniu szkoły.
- Mam zezwolenie na zabicie?
- Oczywiście, znaczy Nie, nie..
- Nie martw się nie zrobię mu nic, na razie- Szepnął mi do ucha.
A on, przybliżył się do mnie i patrzył prosto w oczy, i powiedział.
- Księżniczko, jesteś moja.
I musnął moje wargi i po prostu wyszedł z domu.
Boże, o co mu chodziło z tym '' Jesteś Moja '' ? zaczynam się go bać, ale coś mnie do niego ciągnie, nie wiem zupełnie co.
Poszłam zrobić śniadanie, oczywiście musiałam wywalić patelnię na podłogę, zjadłam szybciutko i poszłam się ubrać, uczesałam włosy na prosto, bo tak było mi najlepiej.
Wyszłam z domu, i przewrotem zamknęłam drzwi, wybrałam się do sklepu odzieżowego i nagle na kogoś wpadłam, oczywiście..
-Uważaj jak Chodzisz!
-Przepraszam, nie wdziałam cię.
-Nic się nie stało, Rozalia jestem, Roza.
- Kriss, miło mi..Rozalio.
- I teraz pytanie do ciebie, może byś chciała przyjść na Imprezę u Lysandra?
- No nie wiem..- Powiedziałam niepewnie.
- No nie marudź! Obiecaj mi że przyjdziesz.
- No dobra dobra.
I poszłam na te zakupy, kupiłam granatowe buty na koturnie, dość krótką spódniczkę, długie rajstopy w kratkę, i dresową kurtkę.
Podeszłam do kasy i sprzedawczyni wyliczyła mi 250 $, na szczęście zostało mi jeszcze 500$..
Wyszłam ze sklepu, i nagle jakiś wysoki chłopak chwycił mnie z ramię.
Był dość wysoki, spodnie moro i dosyć umięśniony.
i Nagle powiedział.
- Kriss! i przytulił się do mnie.
- Przepraszam, może się pan pomylił, ale ja pana nie znam.. - Powiedziałam lekko przerażona.
- Nie pamiętasz mnie, to ci przypomnę. - Powiedział z Uśmiechem i wyciągnął ze spodni zdjęcie.
- Masz. Podał mi zdjęcie a ja przyjrzałam się mu bardzo uważnie.. czyżby to..
- Ken! - Tym razem ja, uwiesiłam mu się na szyi.
- Jednak pamiętasz.
- Jakbym mogła zapomnieć, odkąd ty wyjechałeś do szkoły wojskowej..
- Widzisz, teraz właśnie wczoraj wróciłem z tej szkoły. - Popatrzył mi w oczy i odgarnął włosy z policzka.
- A ty, teraz gdzie będziesz mieszkać?
- Na Rutkowej 87.
- To nie daleko mojej!
- Fajnie, a teraz muszę już lecieć pomóc ojcu.
- Dobra cześć Ken! - Przytuliłam się do niego, a on mnie pocałował w policzek.
I poszłam do domu.
Ubrałam te buty na koturnie, i to wszystko co kupiłam. i poszłam na tą imprezę.
Ku zdumieniu moich oczu, otworzył mi wysoki, białowłosy chłopak w stylu wiktoriańskim, i miał hetero chromie taką samą jak ja!
- Pan Lysander? - Powiedziałam słodko.
- Tak, a ty..?
- Kriss Miło. - A on, pocałował moją dłoń, cóż za maniery!
- Wejdź śmiało.
Ujrzałam ogromny dom, oczywiście w stylu wiktoriańskim, tęntnacą ludźmi, ujrzałam Rozalie, gadającą z jakimś chłopakiem, więc nie przeszkadzałam.
Było takie losowanie, i wypadło moje imię, chodziło o to w tym, że musisz zaśpiewać daną piosenkę.
Weszłam tam z oporem przy małej pomocy Rozalii.
( Proszę włączyć daną piosenkę, żeby było realistyczniej!https://www.youtube.com/watch?v=rtOvBOTyX00)
Zaczęłam śpiewać.
Heart beats fast colors and promises
How to be brave how can I love when I'm afraid to fall
But watching you stand alone
All of my doubt suddenly goes away somehow
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
Time stands still beauty in all she is
I will be brave I will not let anything take away
What's standing in front of me
Every breath every hour has come to this
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
And all along I believed I would find you
Time has brought your heart to me
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
One step closer
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
And all along I believed I would find you
Time has brought your heart to me
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more.
Heart beats fast colors and promises
How to be brave how can I love when I'm afraid to fall
But watching you stand alone
All of my doubt suddenly goes away somehow
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
Time stands still beauty in all she is
I will be brave I will not let anything take away
What's standing in front of me
Every breath every hour has come to this
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
And all along I believed I would find you
Time has brought your heart to me
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
One step closer
One step closer
I have died everyday waiting for you
Darling don't be afraid
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
And all along I believed I would find you
Time has brought your heart to me
I have loved you for a thousand years
I'll love you for a thousand more
Widownia zaczęła szaleć.
Ja padnięta zeszłam ze sceny, i znowu zdziwiłam się, bo pomógł mi w tym.. Kastiel!
Był bardzo uśmiechnięty, wyprowadził mnie na przedpokój i powiedział.
- Jakbym wiedział że tak śpiewasz to bym cię od razu brał.. - Powiedział jak zawsze szarmanckim uśmieszkiem.
- Heh.

Opowiadanie I

Rozdział Pierwszy.
Od czasu wyjazdu rodziców za granicę, jestem sama, szkoda że jestem tylko jedynaczką.
7.00.. budzik dzwoni, a ja jeszcze się nie obudziłam..a dzisiaj pierwszy dzień szkoły!
Wstałam marudnie, i poczłapałam do łazienki.. umyłam się, wyszłam z wanny, oczywiście moje włosy były jakbym wyszła z pralki.. 15 minut mi to zajęło. weszłam na górę ubrałam bluzę z moim ulubionym zespołem, '' Winged Skull'' i czarne spodnie przylegające do jak ja to uznaje..''Dupy''.
Wzięłam plecak, i oczywiście moja mp3.
Wyszłam z domu, zamknęłam drzwi i wyszłam szłam z jakieś 5 minut.
Znalazłam się w liceum '' Słodki Amoris''.
Trochę dziwnie, jedno polskie jedno angielskie.
Weszłam na ładny dziedziniec, i weszłam do szkoły oczywiście wpadłam na..
- Uważaj jak idziesz fajtłapo! :- Powiedziała pchnęła mnie.
-Eh.. Czasami ci ludzie nie są zbyt mili..
Udałam się do pokoju gospodarczego a tu nagle podchodzę do drzwi wystawiam rękę żeby zapukać i leże na glebie..
Wyszedł z niego wysoki blondyn o miodowych oczach dziwnie przerażony..
- Ałł... -spojrzałam na chłopaka, a on pomógł mi wstać..
- Boże! nic ci się nie stało?!
- Nie, tylko rozcięłam sobie wargę..
O dziwo zaprowadził mnie do pokoju gospodarczego, wyjął chusteczkę i przyłożył mi ją do ust..
- Boli?
- Nie..chyba nie...
- Jestem Nataniel, gospodarz szkoły.
- Kriss, bynajmniej jestem nowa. * Uśmiech.*
- Wiesz, muszę już iść Pa Nataniel Emotikon colonthree
Wyszłam na dziedziniec i nagle ktoś mnie wziął za ramię i do siebie przyciągnął..
- No cześć mała, gdzie się tak śpieszysz? PKP dopiero o 15.
-. Po pierwsze, nie jestem mała.. nie śpieszę się.
- Lubie takie pyskujące. -.; Uśmiechnął się szyderczo.
- Eee, Kriss jestem..
- Kastiel jestem, przystojniak w tej szkole Emotikon colonthree wiec nowa jesteś czy wyprana w pervolu?
- Eh, możesz mnie puścić, bo muszę iść do domu.
- Może cię odprowadzę?
- Ok, towarzystwo mi się przyda.
- W jakim sensie ''Towarz..'' -. Nie dokończył zdania bo zastawiłam mu usta palcem.
- To idziemy?
- Prowadź Madmossile. -. Uśmiechnął się szarmancko i poszedł za mną.
Szliśmy w milczeniu bo dotarliśmy do domu w 5 minut.
Otworzyłam dom, i weszłam do środka.
- Może wejdziesz?
- Pierwsze spotkanie i już na mnie lecisz. Jasne że wejdę, wszedłbym nawet oknem.
- Jesteś dziwny. -. Zaśmiałam się krótko i weszłam.
- Kawy, Herbaty?
- Herbaty jeśli można.
Rozłożył się na kanapie i włączył telewizor.
Zaparzyłam herbatę Ekpressowo, i nie zauważyłam że się na mnie gapi.
- Ładnie wyglądasz jak się śpieszysz -. Powiedział robiąc usta w podkówkę.
- Masz tą Herbatę. - Podałam mu Herbatę prawie na niego wylewając.
- Ja idę się wykąpać obejrzymy coś?
- Widzę, że mnie polubiłaś, bo tak zaczynasz. -. Zaśmiał się krótko i poszedł wybrać film.
Weszłam się umyć podstawowe czynności.
O kurde! zapomniałam wziąć ubrań..
Zawinęłam się w ręcznik. i szybko weszłam na górę w nadzei że mnie nie zauważył.
-. Fajne robisz mi widoczki.
- WYJDŹ STĄD ZBOKU!! -. Rzuciłam w niego poduszką zamknęłam drzwi i się przebrałam.
Otworzyłam drzwi i przysniąsłam popcorn.
- No w końcu wylazłaś. -. Powiedział niby oburzony.
- Wybrałeś coś?
- Same romansidła, nie dla mnie.
- Ach tak? podeszłam do szafki która była zawalona Horrorami, fantasty itd.
- Jesteś moim ideałem! -. Gwałtownie podniósł się z kanapy, i wziął ręce do góry.
- No już, już.
Włączyłam jakiś niby ''straszny Horror'' i usiadłam obok Kasa a on przyciągnął mnie do siebie.
Zrobiłam wytrzeszcz oczu, ale przestałam, jedna scena była straszna, aż wtuliłam się w muskularne ramię Kastiel'a.
A on, położył moją głowę na swoim kolanie.
Zasnęłam, na jego kolanach.