Wstałam z bólem głowy, nie wiem dlaczego ale wstałam,
Podeszłam do szafy i wyciągnęłam dżinsowe podarte spodnie, i czarny stanik, oraz opadającą koszulkę na krótki rękaw.
Założyłam moje kochane kapciuszki, po których zostawił mi mój ojciec.Ciekawe co się u nich dzieje, nawet bardzo jestem tego ciekawa.
Otworzyłam drzwi, zeszłam schodek po schodku, i znalazłam się już
w moim DUŻYM przedpokoju, podeszłam do drzwi, do których prowadził pokój Nataniela.
O dziwo go już nie było, ale łóżko było posłane, i wszystko poukładane, po co ja się dziwię? On już taki jest.
Lecz znalazłam na stoliku nocnym karteczkę o treści.
Lecz znalazłam na stoliku nocnym karteczkę o treści.
Przepraszam że wyszedłem bez pożegnania, ale rano ojciec do mnie dzwonił, i nie był zadowolony że nie wróciłem na noc, więc jeszcze raz przepraszam, i dziękuję.
Nataniel chyba ma dość poważne problemy z ojcem, może będę mogła mu kiedyś jeszcze pomóc.
Przypomniało mi się, że dzisiaj poniedziałek!
Przypomniało mi się, że dzisiaj poniedziałek!
Wleciałam szybko do łazienki, już ubrana jak poprzednio, podbiegłam do drzwi, zakładając czarne glany, wyszłam przed moją ''posiadłość'' i wyciągnęłam z torby klucz, włożyłam go do drzwi, a potem z powrotem do torby, wybiegłam do ulicy a następnie wbiegłam do szkoły.
Weszłam do szatni, i zmieniłam buty na tenisówki, krótkie czarne spodenki, i biała bluzkę, wiedziałam że mam teraz W-f.
Przebrałam się razem z Violką, Irys, Kim, oraz Rozą, bo Amber i jej psiapsiółki udawały niby że mają skręcone nogi.
Heh, niektórzy ludzie nie mają rozumu, i to są żywe przykłady.
Trener kazał nam biegać tam i z powrotem, a potem się porozciągać.
Obolała wyszłam już ubrana z szatni, i podążyłam na lekcję Fizyki.
Nie natknęłam się na Nataniela ani Kastiela, to dziwne, ale co mnie to obchodzi.
Poszłam na Fizykę, i usiadłam koło Białowłosego.
- Mogę usiąść? - Spytałam z Uśmiechem. Stojąc tuż przy białowłosym.
- Jasne, że możesz. - Powiedział nie odrywając się od notatnika.
Wyjęłam książki i nauczyciel coś tam tłumaczył, co już po całości
Umiałam, i odrobiłam od razu pracę domową.
Umiałam, i odrobiłam od razu pracę domową.
Dzwonek zadzwonił, i już szłam do domu, po jesteśmy zwolnieni z ostatnich 5 lekcji.
Super, chcę żeby było tak codziennie!
Wróciłam do domu, i zadzwoniłam do Armina żeby wbijał na Cs'a.
Zgodził się chętnie wyjęłam laptop i 1,2,3,4,5,6 rundka i nasza drużyna wygrała 6 razy!
Wow.
Była już 19, a miałam za godzinę spotkać się z Kasem.
Eh, ciekawe co ma mi do powiedzenia,
Usłyszałam pukanie do drzwi, to był Kastiel, powiedziałam do niego, że niech poczeka a ja poszłam się umyć,
Wróciłam do niego.
A potem on się do mnie przybliżył, odsunęłam najdalej jak to możliwe..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz